W czym będziemy przymierzać wynik odchudzanie?

Rozumiesz, o co chodzi? To, że się już nie męczy depresja, to, że nie ma strachu przed jedzeniem, to, że znacznie wzrosła samoocena, to nie wynik.

Mało kilogramów rzucił się za miesiąc, dwa...

Schudnąć za wszelką cenę!?

Ograniczenia

A bywa i odwrotnie. Kobieta pije moczopędne, środki przeczyszczające, siedzi na jednej kasza gryczana, który nawet nie warzy, a je nieco gotowane w wodzie.

Ona blada, ona ledwo ciągnie nogi. Ale dla wagi to za dwa tygodnie schudłam aż 4 kilogramy.

Wynik? Moim zdaniem, całkowity jego brak, nawet więcej, to znacznie gorzej, niż zero. Ale wielu się ze mną nie zgodzą i nawet zazdroszczę tej biednej. Wow, aż cztery kg w dwa tygodnie! Jaki efekt, który niesamowita siła woli!

I wtedy prawomocne pytanie, a co w ogóle należy mierzyć wynik odchudzanie? I jaki wynik należy uznać za dobry, a jaki zły?

Odchudzanie. Kryteria sukcesu. Prawdziwe i urojone

Tradycyjnie wyniki odchudzanie merrilee i nadal mierzyć wyłącznie w kilogramach i centymetrach. Weź dowolną reklamę – "Gwarantujemy wynik 8 kg w miesiąc!", "Chcesz schudnąć, co najmniej na 6 kilogramów w ciągu dwóch tygodni!", "Będziesz tracić kilogramy wagi i centymetrów wielkości, jeden po drugim!".

W rozmowach z przyjaciółmi wiedząc, że ktoś schudł 20 kilogramów, jesteśmy zszokowani wynikiem, żeby sprawdzić, metoda, za pomocą którego udało się to zrobić, i już gotowy już jutro zastosować go na sobie. Jeśli dowiemy się, że odchudzanie wyniosła 6 lub 8 kg, mówimy: "Tak, dobrze, ale, zgadzam się, nie trzydzieści, a nawet nie 20". I już całkiem na poważnie wydaje nam się zmniejszenie masy ciała o 1-2 kg na miesiąc.

Historia odchudzanie Nataszy

Kilogramy i centymetry, reszta nas nie interesuje. Ale zrzuconych kilogramów nie zawsze daje nam to, czego my od nich oczekujemy.

Oto historia jednej z moich pacjentek. Tak więc, Natasza M, 18 lat, 178 centymetrów wzrostu, 102 kg wagi. Duże, kompletne i w pełni jego szczupła i ładna dziewczyna. Na początku czynienia z utrata masy ciała u niej szło bardzo dobrze. Miesiąca za trzy-cztery Natasza schudłam 20 kilogramów, zbliżył się do około 80 kg. Dalej spadek wagi się zmieniło, i około miesiąca koszyki na miejscu – kilogram tam i z powrotem.

I oto jak coś stoi ona w moim gabinecie przed lustrem, krytycznie analizuje swoją figurę i mówi ze smutkiem: "Co sto, że osiemdziesiąt. Jedno i to samo!". Tak! Mając nadzieję, że wraz z utrata masy ciała rozwiązać jakieś swoje problemy i nie znajdując ich rozwiązania, Natasza naturalnie w rozpaczy.

Myślę, że i spowolnienie utraty wagi w ostatnim miesiącu naszych zajęć było spowodowane właśnie tym. Bo jeśli nic się nie zmienia na lepsze (co sto, że osiemdziesiąt!), jaki jest sens monitorować swoją dietę, robić gimnastykę, ograniczać słodycze i tak dalej?

Było to 12 lat temu. I wtedy ja, jak i większość moich pacjentów, najważniejszym kryterium efektu widziałem właśnie w ilości odrzuconych kilogramów. Ale przypadek ten był chyba jednym z pierwszych, zrobił mnie wątpić w takim podejściu.

Jeśli najważniejsze kilogramy, to dlaczego Natasza nie cieszy? Znaczy sam w sobie zrzucony ciężar jeszcze nie jest najważniejsze!

My z moją pacjentką wtedy musiał spędzić kilka tygodni, aby zrozumieć, czego właściwie czekałam Natasza od odchudzania i nie mógł dostać?

Okazało się, że główny problem mojej pacjentki w odczuwaniu się za piękną, lub, jak powiedziałby psycholog, w niskiej samooceny. Być może powodem tego było wyraźne znamię na twarzy, być może, jak to często bywa, pełnia rozwinęła się później, już jako reakcja na przejadanie się, gdy żywność jest potrzebna jeszcze i na pocieszenie i "lekarstwa" od doświadczeń na temat własnego wyglądu?

No i okazało się, że ogranicza się w jedzeniu, a nawet utraty zbędnych kilogramów, moja pacjentka, jednak nie mogła pozbyć się wrogie zmniejszonej do siebie relacji. Stąd depresja, i spowolnienie utraty wagi, i groźba rychłego zerwania.

Teraz, gdy przyczyna została znaleziona, wysłaliśmy wysiłki na korektę samooceny. Zazwyczaj wszyscy się trochę nie doceniamy. Zawsze brakuje nam świadomości własnej odrębności, niepowtarzalności, brakuje odczucia swojego naturalnego życia, życia własnego ciała.

Naturalnie, Natasza nie była wyjątkiem. Wydawało jej się, że ona jest brzydka, ale jaka ona jest W RZECZYWISTOŚCI, nie wiedziała. Nie będę zanudzać czytelnika w zawiłości psychologicznej pracy. Oczywiście, nie zawsze okazuje się tak łatwe i skuteczne, ale w przypadku z Nataszą poszło dobrze, jej stosunek do siebie stało się dość szybko się zmieniać na lepsze. I to od razu wpłynęło na wynikach odchudzanie. W przyszłym miesiącu Natasza, nie jest szczególnie wysiłku, schudłam pięć kilo.

Przypomnijmy: po co my schudnąć w rzeczywistości?

Talia

Naprawdę, schudnąć nie jesteśmy do tego, aby być szczupłe i nie dla tego, aby po prostu ważyć mniej, niż teraz. Mamy nadzieję, które tracą na wadze zyskać nową jakość, zbliżyć się do stanu harmonii i szczęścia. Ale te same uczucia zależą nie tylko od kilogramów. I już dlatego, przymierzać wynik tylko kilogramami, uznać, że im więcej masy trwało, tym lepiej, a co najważniejsze, budować na tym całą swoją taktykę odchudzanie, zupełnie nieprawdziwe. I dlatego...

Odchudzanie. Zdrowy rozsądek i jego całkowity brak

Taka taktyka jest niebezpieczna dla zdrowia, bo skłania człowieka do przestrzegania zbyt restrykcyjną dietę i torturować się ćwiczeniami. Ona zachęca stosować wpływu, żadnego wpływu na odchudzanie nie ma, ale poprzez wydalanie płynów, które prowadzą do niektóre krótkie zmniejszenia masy ciała. Ludzie siedzą w wannie, ćwiczą się w ciepłą odzież, próbując wywołać większą potliwość, stosuje się leki moczopędne i przeczyszczające, tylko po to by zobaczyć na wadze cyfrę, mniejszą, niż dzień wcześniej.

Ale głód jest niebezpieczny spadek odporności i, co najmniej, rozwój przeziębienia, a także powstawania kamieni w pęcherzyku żółciowym, rozwój lub zaostrzenie zapalenia błony śluzowej żołądka i choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Zastosowanie lewatywy i środków przeczyszczających może prowadzić do rozwoju atoniczne lub spastyczne zapalenie jelita grubego.

Taka taktyka znacznie zwiększa prawdopodobieństwo zerwania i przedwczesnego zakończenia wysiłku. Przecież ona już ma na celu POGORSZENIE JAKOŚCI ŻYCIA. Głód, brak wody, skrajnego zmęczenia od wyczerpujących treningów! Większość ludzi nie może znieść to z dnia na dzień. Jak tylko zostanie wstrzymane, zmniejszenie masy ciała, wszystkie cierpienia tracą sens, i stan staje się nie do zniesienia. Ale po niepowodzeniu często obserwuje się przejadanie się i niekontrolowany wzrost wagi do źródłowego, a następnie do wyższego poziomu. Taktyka "kilogramy za wszelką cenę" często staje się przyczyną kolejnej rundy zwiększenia masy ciała.

Przy takim tradycyjnym podejściu, usłyszał wszelkiego rodzaju reklam o 10-15 kilogramów w miesiąc, my nie zgadzamy się na metody, które dają naszym zdaniem niewielki efekt, powiedzmy, 2-3 kilogramy w ciągu miesiąca. Nawet jeżeli ten wynik można uzyskać bez większych kłopotów, a on obiecuje być trwałe.

Wreszcie, co najważniejsze. Taktyka "kilogramy za wszelką cenę" jest sprzeczne z nowoczesnymi koncepcjami natury nadwaga i sposobach jego rozwiązania. Większość naukowców obecnie traktują jako główne przyczyny zbędnych kilogramów nie tylko "nadmierne jedzenie" lub "niewłaściwym jedzenia zachowanie", a pewien brak równowagi między energią i ruchowej, aktywności i/lub jakiś wzrost roli jedzenia, jako czynnika, broniącego od alarmu, niosącego radość i rozrywka.

Główny postulat odchudzanie

Hantle

Przy takim widzeniu problemu podstawowy postulat odchudzanie – to kompleksowy i najważniejsze, delikatne podejście – umiarkowane ograniczenia w diecie w połączeniu z tonikiem ćwiczeń, plus jakieś skutki, które pomagają przebywać w jasnym, pozytywnym nastroju – normalizacja snu, wycieczki, masaż, przyjemnych kąpieli lub prysznic. Do tworzenia pozytywnego nastawienia, poczucia zaangażowania, dla bardziej przejrzystego świadomości motywu dość często wymagana jest praca z psychologiem lub terapeutą. I jeśli ta praca odbywa się pomyślnie, proces odchudzania znacznie ułatwione. Zgadza się, dobry humor, tak potrzebne do udanego odchudzania jest dość problematyczne, jeśli człowiek dręczyć się głodem, sportu, tak jeszcze bierze środki przeczyszczające.

I stąd, musimy zgodzić się, że dobry wynik to wynik, uzyskany bez żadnych psycho-emocjonalnych i fizycznych dolegliwości. I już drugie pytanie, ile przy tym zrzuciły kilogramów. Przecież w tym przypadku stosowano tylko te oddziaływania, które dawały ci jakąś korzyść. Nie masz wątpliwości, że wynik będzie zdecydowanie prowadzi. Przecież uzyskane nie w walce, a w jedności ze sobą, co uzyskano dzięki stabilnego zmiany stylu życia z tym, który prowadził do pełni, na nowy, bardziej energiczny i bardziej regenerujący do siebie. Ten styl życia raczej będzie prowadzić do utrzymania wagi lub dalszego jego spadku.

Przy okazji nie musimy rozważyć takie połączenie taktyki jak kompromis. Jak mówią, z właściwości moczopędne i kaszą gryczaną, niech zaszkodzić sobie i nie długo można zrzucić wiele kilogramów. A przez tę naszą miłość do siebie i delikatne do siebie stosunek mało. Nie zgadzam się! Mi zdarzyło się zobaczyć podczas stosowania tej taktyki i i 5 i 7 kilogramów w ciągu miesiąca! I dość często.

I ostatnia myśl. Jeśli wzrost poczucia własnej wartości, pewności siebie, przypływ energii i sił twórczych, poczucie kontroli nad sytuacją, poczucie wolności od diety i zakazów można uzyskać bez zmiany masy ciała, to jest to też świetny wynik. Chociaż z punktu widzenia wszystkich dieta tradycji jest on równy zero.

Jeszcze jedna historia odchudzanie

Oto historia odchudzanie jeszcze jednej mojej pacjentki. Pomimo swój normalny ciężar (58 kg przy wzroście metr siedemdziesiąt) Tonia z całych sił starała się schudnąć. Czuć się w pełni szczęśliwa jej przeszkadzały 2-3 kilogramy, które "nie udało się zresetować". Raczej udawało, ale tylko przez bardzo sztywne diety i codziennych ćwiczeń na siłowni. Ale warto trochę odpocząć, waga wrócił i postanowił wspiąć się wyżej. Gdy Tonia zwróciła się o pomoc, jej życie stanowiła ciągłe "siedzenie" na diecie z rzadkimi przerwami (urodziny, święta), za które te nieszczęsne 2-3 kilogramy szedł z powrotem. Strach przed sobą, przed swoim, jak jej się wydawało, nie do opanowania apetyt, strach przed przyszłością, w którym widziała siebie z pewnością grube i brzydkie. Moim głównym celem w tym przypadku było przerwać to błędne koło – "siedzenie" na diecie, trochę odchudzanie, nerwowe, zwiększenie masy ciała.

Zaproponowałem Tonie najpierw nauczyć się NIE PRZYTYJE. Prawo, jaki jest sens stosować dietę i cierpieć, jeśli, mimo wszystko, nie można zatrzymać otrzymany wynik? Do mnie należało upewnić się, że dla utrzymania wagi wcale nie trzeba zakazów. Wszystko, co jest wymagane, to kilka zmniejszyć zawartość tłuszczu w żywności i cukrów, jeść częściej i rozsądnie podchodzić do leczy. Zamiast wyczerpujących treningów znacznie lepiej pomagają spacery, ćwiczenia wzmacniające i zdrowotny walking. A zamiast złośliwości i ciągłej walki ze sobą, lepiej odnosić się do siebie delikatnie, czule, i przebywać w pozytywnym nastroju.

Za miesiąc moja pacjentka powiedziała mi: "Wie pan, doktorze, postanowiłam się więcej nie dręczyć – 58 kg przy moim wzroście – piękny ciężar. I teraz wiem, jak go obsługiwać, zwłaszcza bez wysiłku i cierpienia. Dziękuję wam!". Uwierz mi, byłem bardzo zadowolony z wyniku.

14.09.2018